Podstawa prawna
Instytucję reguluje art. 45 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim. Przepis odsyła do katalogu obowiązków informacyjnych z art. 30 tej ustawy – to właśnie tam wymieniono elementy, które umowa kredytu konsumenckiego musi zawierać.
Sankcja nie działa automatycznie. Aby z niej skorzystać, konsument musi złożyć kredytodawcy pisemne oświadczenie. Dopiero od tego momentu zmienia się sposób rozliczenia umowy.
Jakie braki umowy najczęściej się rozważa
W praktyce spory dotyczą przede wszystkim sposobu przedstawienia kosztów kredytu i danych, które muszą być podane w chwili zawarcia umowy.
- błędnie wyliczona rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO)
- naliczanie odsetek od kredytowanej prowizji i innych kosztów
- brak lub nieprecyzyjne wskazanie całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu
- nieopisane zasady zmiany oprocentowania
- brak informacji o skutkach wcześniejszej spłaty lub o prawie do odstąpienia
- opłaty, których wysokości lub sposobu naliczania umowa nie określa
Co oznacza „kredyt darmowy”
Skuteczne powołanie się na sankcję oznacza obowiązek zwrotu samego kapitału, w terminach i w sposób przewidziany w umowie. Odsetki, prowizja, opłaty przygotowawcze i inne koszty odpadają. Jeżeli konsument zapłacił je wcześniej, powstaje roszczenie o ich zwrot.
To nie jest unieważnienie umowy. Kredyt nadal trzeba spłacić – tylko bez kosztów.
Czego sankcja nie obejmuje
Sankcja dotyczy kredytu konsumenckiego, a więc zaciągniętego przez osobę fizyczną na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą. Poza jej zakresem pozostają w szczególności kredyty firmowe oraz umowy przekraczające ustawowy limit kwotowy – piszemy o nim w osobnym wpisie.
Sprawdź, co jest w Twojej umowie
Bezpłatna analiza pokazuje, które z opisanych kwestii faktycznie występują w Twoim dokumencie.
Rozpocznij bezpłatną analizęArtykuł ma charakter ogólny i edukacyjny. Nie stanowi porady prawnej ani rekomendacji podjęcia kroków prawnych – ocena sprawy zawsze wymaga weryfikacji adwokata.